Pokaż mi swój pępek a powiem Ci, które mięśnie masz mocniejsze.
20 lipca, 2016„Work hard or die” czy „Narelaksie i bez spinki”? – o temperamencie i jego konsekwencjach w treningu i nie tylko.
19 sierpnia, 2016Maleńka, grecka wyspa na morzu egejskim (109 km2, 17 000 mieszkańców). 157 km od wyspy Rodos, 30 km od Kos, niecałe 2 km od Telendos, 339 km od Aten, 60 km od Turcji, której wybrzeże można dostrzeć przy dobrej pogodzie. Skuterem przejedziemy ją w kilka godzin.
Kalymnos okrzyknięte jest przez wielu (ze mną włącznie) europejską mekką wspinaczy. Przyjeżdżają tu ludzie z całego świata, nie tylko z Europy. Podczas ostatniego wyjazdu spotkałam grupkę Amerykanów- poznałam ich po dość hałaśliwym zachowaniu i nadużywaniu określenia „osom”. Rok wcześniej, jesienią rozmawiałam ze wspinaczem z Puerto Rico – wraz ze znajomymi i Manolisem, lokalnym bosem plażowych łóżek i leżaków pomagaliśmy mu rozciągnąć slacka między skałą ustawioną w morzu a skałą nad brzegiem.
Spotkanie było o tyle ciekawe, że dowiedziałam się od niego o organizowanych wiosną herbtripach. Lokalsi pokazują Ci dziko rosnące na całej wyspie zioła, uczą rozpoznawać, nazywają je, a potem już samodzielnie, bez problemów możesz sobie nazbierać ziół podczas podejść pod skały. Generalnie cała wyspa pachnie ziołami, a że jedyne zioło, które doskonale rozpoznaję to tymianek, to jak dla mnie Kalymnos tymiankiem pachnie;)
Ale nie o ziołach miało być… a głównie o wspinaniu.
Kalymnos to wspinanie w wapieniu, ale nie w jurajskim wapieniu. Ten grecki ma doskonałe tarcie. Wyjątkiem są może pierwsze obite drogi (1997 rok), które powoli nabierają ślizgu takiego jak większość łatwych dróg na Jurze. I pewnie to jest przyczyną tak doskonałych warunków – wspinaczkowo Kalymnos urodziło się w 1996 roku, kiedy to włoski wspinacz Andrea di Bari dotarł zupełnie niewspinaczkowo, turystycznie na wyspę. Kiedy zobaczył te imponujące, lite skalne ściany postanowił wrócić razem z przyjaciółmi, zestawem spitów i z wkrętarką:D Pierwsze obite drogi powstały w 1997 roku. Od tamtej pory do dziś na Kalymnos znajdziemy ponad 2700 (według najnowszego topo z 2015 roku) obitych dróg sportowych (w tym wielowyciągi) o skali trudności od 3 do 9a (skala francuska).
Jeśli chodzi o formacje, to każdy znajdzie tu coś dla siebie – tufy, „chickenheady”, „broccoli”, połogi, piony, przewieszania, dachy, zacięcia – jest chyba wszystko. Co ciekawe przed wspinaniem mieszkańcy wyspy żyli głównie z połowu gąbek.
Zaczęły one jednak masowo wymierać i od 1980 roku do przyjazdu Włocha kolokwialnie rzecz ujmując, Kalymnosi klepali biedę. Można powiedzieć, że w pewnym sensie Andrea di Bari tchnął nowe życie w wyspę i pozwolił mieszkańcom odbić się od finansowego dna.
A Kalymnos to nie wszystko, bo nieopodal jest jeszcze mniejsza wyspa Telendos – która obecnie przeżywa rozkwit i pojawia się na niej coraz więcej obitych dróg sportowych.
Miłośnicy wielowyciągówek będą Telendos zachwyceni – o ile nie przerażają ich dłuższe podejścia. Do niektórych dróg na Telendos podejście trwa o ile się nie mylę ponad 2 h. I ciekawostka, kiedyś Telenods i Kalymnos były jedną wsypą. Trzęsienie ziemi w VI w.n.e podzieliło wyspę na Kalymnos i jej młodszą siostrę Telendos.
Myślę, że określenie mekka wspinaczkowa Europy jest dość trafne, biorąc pod uwagę fakt, że wyspa oferuje wspinanie na poziomie od 3 do 9a po przeróżnych formacjach, skała cechuje się doskonałym tarciem, a dodatkowo miejsce położone jest nad samym morzem – z większości, jeśli nie ze wszystkich sektorów, rozpościera się widok na morze egejskie i sąsiadującę wyspę Telendos.
A poniżej krótkie podsumowanie ostatniego wyjazdu – kwintesencja życia na Kalymnos.







