16 maja, 2017
No i jest! W końcu stoi bulder z budżetu partycypacyjnego, na który głosowali mieszkańcy Warszawy! Ogłoszenie wyników konkursu odbyło się w lipcu 2015 roku. Mamy 2017, ale chyba opłacało się czekać:) Bulder prezentuje się świetnie, ale jak wiadomo wygląd to nie wszystko. Poza tym tarcie zaskakująco dobre no i najważniejsze, że nie stoi pusty i się nie kurzy – ile razy tamtędy przejeżdżałam, tyle razy widziałam ludzi robiących projekty na kamieniu 😉 I co fajne jest tam słońca trochę, ławeczka, nawet nie jedna i trawka, więc wycieczkę na „kamień” można przedłużyć w piknik, opalanie i towarzyskie spotkanie bulderowe;) Niezmiernie mnie to cieszy, bo w pewnym sensie czuję się 5-tą czy 6-tą matką chrzestną projektu – trochę lobbowałam, agitowałam, namawiałam znajomych dalszych i bliższych, żeby dowiedzieli się o projekcie i oddali swój głos właśnie na tą propozycję. No i wracam sobie ostatnio z centrum rowerem, przejeżdżam przez most Świętokrzyski, pędzę żółwim tempem (ale za to cały czas bez trzymanki!) i moim oczom jawi się wśród zieleni warszawskich krzaków kamień z budżetu partycypacyjnego:D Kilka foteczek na zachętę i odwiedzenie miejscówki w wolnym czasie:)

