pierwsza lina

13 czerwca, 2019

Pierwsza lina dynamiczna. Jaka będzie dla mnie najlepsza?

Odpowiedź jest oczywista: Różowa! A tak serio, to konkret poniżej😊 Mowa o linach dynamicznych do prowadzenia dróg sportowych (obitych) w skałach lub na panelu. Tekst będzie mocno subiektywny oparty na praktyce i moich doświadczeniach oraz obserwacji wszystkich osób, które szkoliłam. Bo oczywiście ponadto są parametry producenta: m.in. liczba odpadnięć, wydłużenie statyczne i dynamiczne. Pominę te kryteria, bo według mnie jeśli kupicie linę pojedynczą dynamiczną z przeznaczeniem do dróg sportowych i będzie miała certyfikat UIAA (najlepiej, jest to ogólnoświatowy certyfikat potwierdzający jej jakość) lub CE (Europa) to ogólnie można brać i się wspinać😊 – pod warunkiem, że nie skończył jej się termin ważności. Tak, z linami jest jak z jogurtami, po terminie ważności, nie powinniśmy ich używać. Zazwyczaj producenci kierują się zasadą 5+5, 5 lat przechowywania w suchym, zaciemnionym miejscu + 5 lat użytkowania, o ile nie została uszkodzona w sposób „krytyczny” (m.in. uszkodzenie rdzenia, lot o współczynniku odpadnięcia powyżej 1). Lina powinna Wam służyć 5 lat, ale jej żywotność zależy oczywiście od wielu czynników, jeśli wspinacie bardzo często jej zużycie zapewne nastąpi wcześniej. Ale wróćmy do subiektywnych kryteriów wyboru swojej pierwszej liny dynamicznej. Z praktycznego punktu widzenia najważniejsze dla mnie kryteria wyboru liny to: – Gdzie planuję z niej korzystać – ścianka wspinaczkowa/skały. Po części o długość liny chodzi i po troszę o impregnację. O długości będzie w poniższym akapicie. Tutaj skupię się na impregnacji. Na panelu impregnacja liny (zabezpieczenie jej przed absorbcją wilgoci, kurzu, piasku) nie będzie miała aż takiego znaczenia. Obecnie większość ścianek to super komercyjne sportowe obiekty, na których dba się nie tylko o jakość dróg, ale też i o czystość. Jeśli planujecie się na takiej ściance wspinać, to raczej nie musicie się tym kryterium zajmować. Ponadto im lepiej zaimpregnowana lina tym wyższa cena. Jeśli nie będziecie się na niej wspinać w skałach, gdzie u podstawy ściany leży piasek, a jak popada to i błotko i glina, wtedy impregnacja nie jest Wam aż tak konieczna. Super opcja to płachta na linę – zabezpiecza przed cioraniem liny po piachu czy po wilgotnym podłożu, a jak zacznie padać wystarczy nakryć linę płachtą i już jest zabezpieczona przed zmoknięciem. – Maksymalna długość dróg, po których będę się wspinać. O długość liny się rozchodzi – jeśli planujecie korzystać z niej głównie na panelu o wysokości 14 metrów – nie kupujcie liny 80m. Dlaczego? Będziecie mieli mękę z klarowaniem jej przed każdym wspinem, z 80m wykorzystacie 30m, reszta będzie tylko przedłużać przygotowanie do wspinu. Poza tym, jeśli będziecie się wspinać głównie na jej jednym końcu, to na granicy używanej i nieużywanej części zrobi Wam się zgrubienie. Część rdzenia pracując rozciąga się i przesuwa, trudniej potem przepuścić ją przez przyrząd asekuracyjny, kiedy będziecie potrzebowali całej długości liny. Nawet zamiana końca liny po każdym wspinie nie uchroni Was przed spadkiem jakości liny i asekurowania na niej (zgrubienie). Wybór długości liny uzależnijcie od głównego miejsca, w którym planujecie ją wykorzystywać. Jeśli to ma być ścianka 18m, to lina 40m w zupełności Wam wystarczy. Nie warto kupować jednej uniwersalnej liny 80m, która cały rok będzie pracować […]